Wyzwanie #2 – jak przebiega? Ukulele vs Guitar Hero!

Siemanko!

W związku z tym, że aktualne podjęte przeze mnie wyzwanie trwa aż miesiąc to opowiem w cotygodniowym poście jak mi idzie zmaganie się z nim : )

Po pierwsze, udało mi się zdobyć ukulele! Jest pożyczone od znajomej, która kupiła je jakieś 2 lata temu i porzuciła naukę gry. Nie jest to instrument super jakości, przez co nie brzmi jakoś spektakularnie, ale myślę, że na początek wystarczy. Przynajmniej nie wykosztowałam się na coś co do czego nie jestem pewna, że będę kontynuować.

Jeśli chodzi o to co już udało mi się opanować to… niewiele. Nigdy w życiu nie uczyłam się grać na gitarze ani w sumie na żadnym innym instrumencie… Moja przygoda z brzdąkaniem zaczęła i skończyła się Guitar Hero. Trochę marnie to wygląda i zaczynam myśleć, że nie dam rady ogarnąć tego wyzwania.

img_4731.jpg

Ale! Pozostańmy przy faktach, a odczucia zostawimy na później. Uczę się bicia na ukulele. Powiedzmy, że coś tam zaczyna mi wychodzić. Zaczęłam od tego chyba najpopularniejszego czyli:   ↓↓↑↑↓↑

IMG_4722

Jeśli chodzi o akordy to zaczynam ogarniać 4 podstawowe, czyli C dur, A mol, F dur i G dur. Nie umiem pomiędzy nimi płynne przechodzić ani nawet zgrać tego z biciem, ale nie panikujmy… Zostało mi jeszcze trochę czasu. Podobno znając już te cztery akordy oraz podstawowe bicie jest się w stanie zagrać sporą ilość piosenek. Oby!

img_4738.jpg

Jeszcze pozostała kwestia mojego „śródwyzwania”, czyli przeczytania książki „Finansowy ninja”. Hmm… mam z tym mały problem, ponieważ czytając książkę zaczynam mieć wyrzuty sumienia, że nie uczę się gry i marnuję czas, który mogłam przeznaczyć na wyzwanie główne, więc obawiam się, że nie podołam przeczytaniu. Czas się jednak jeszcze nie skończył : )

Trzymajcie kciukasy! Czas płynie trochę za szybko, gdy się limituje postanowienia. Jest to jednak mega motywujące.

Pozdrawiam : )

 

 

Reklamy

3 thoughts on “Wyzwanie #2 – jak przebiega? Ukulele vs Guitar Hero!”

  1. Nie zrażaj się – początki zawsze najtrudniejsze 🙂
    Dla początkujących „szarpidrutów” chyba największym wyzwaniem jest kwestia strojenia… nie ma się co oszukiwać, na rozstrojonym instrumencie ciężko się gra (można co najwyżej manualnie doskonalić chwyty). Chociaż teraz jest łatwiej, bo już nie trzeba niczego robić na słuch – wszędzie można dostać do tego elektronikę (jest chyba nawet dostępny jakiś soft na „smarkfony”) – jednak nie wiem jak to się ma do ukulele…

    Polubione przez 1 osoba

  2. Udało mi się nastroić ukulele za pomocą dwóch różnych aplikacji. Obydwie pokazują te same wyniki. Poza tym staram się wsłuchiwać czy brzmi to prawidłowo. Mam jeszcze stroik elektroniczny, ale jeszcze go nie używałam : ) Może to dziwne, ale największym problemem nie jest dla mnie strojenie, a samo bicie, czyli uderzanie w struny. Widzę progres, jednak chciałabym się uczyć szybciej : )

    Polubienie

  3. Czasem dzięki technologii da się zaoszczędzić sporo czasu i nerwów.
    Szybkość… w nauce nie jest wskazana… w muzyce… ma znaczenie tylko jak zdecydujesz się na jakiś kawałek w klimatach death metal 🙂 🙂
    (swoją drogą taką aranżacje chyba lepiej grałoby się jednak na banjo)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s